Po odejściu w kwietniu ubiegłego roku z klanu n[F]# (noFrag) nie sądziłem, że pozostanę na scenie call of duty united offensive. Z pewnością stałoby się tak gdyby nie *Dream Team*. Gdyby nie nie WY, nie byłoby NAS - tak można opisać w wielkim skrócie historię naszego klanu.
Przyznam się dzisiaj, że z rezerwą podchodziłem do stworzenia struktur klanu. Wiem na pewno, że gdyby nie upór Balluuu nie byłoby *DT*. Pamiętam jakby to było wczoraj gdy tworzyliśmy klan, zastanawialiśmy się nad nazwą, tagiem i w ogóle nad tym czy damy radę. Może sukcesem było to, że bracia zawsze trzymają się razem, na dobre i na złe!
Chyba mało kto wierzył, że uda się coś jeszcze stworzyć, wielu mówiło że scena jest praktycznie martwa i nie wypromujemy nowego klanu. Nie można zapominać jednak o tym że dla chcącego nic trudnego.
Początki były bardzo trudne, jednak dziś można powiedzieć że przyjaciele nas nie zawiedli i szczęście nam sprzyjało.
Pamiętam jak klan *DT* liczący trzech membersów (Balluuu Lesny i Yogas) nagle podwoił swoją liczebność gdy pewnego wieczoru na TS FURAS NUKEMSKI oświadczyli, że odchodzą z n[F]#. W pierwszej chwili myśleliśmy że to był fake jednak Panowie nie żartowali. Chyba jeszcze tego samego wieczoru zawitali w szeregach klanu *Dream Team* HARRY i LUKI - nasi przyjaciele z n[F]. No cóż można powiedzieć, że choć wielu zarzucało nam banalną nazwę to w istocie faktycznie stworzyliśmy DREAM TEAM.
Niespełna w miesiąc osiągnęliśmy zdolność bojową, a naszym pierwszym przeciwnikiem byli dawni towarzysze broni z biało niebieskiego klanu. I oto zagrali i wygrali, pierwsze zwycięstwo z n[F]# ze stali.
W kolejnych tygodniach rosła nasza współpraca z Janco Loken'em i Ryan'em z klanu FG||, choć zachowywaliśmy odrębność zmierzaliśmy do fuzji i stworzenia wspólnie jakiegoś nowego klanu. W okresie przejściowym każdy gracz *DT* był również memberem FG|| i odwrotnie. Prawdę powiedziawszy wszyscy czekaliśmy na Natalie, ale Natalia źle się czuła bez czołgu. W międzyczasie rekrutowaliśmy kolejne osoby (Blade, Lex, Grunt) Jak mawiał Balluuu " Rekrut to ktoś kto o przyjęcie się stara, musi umieć strzelać z Kar'a jak i z Bara.
Niestety 31 sierpnia klan FG|| rozwiązał swoje struktury na scenie uo tym samym pomysł FUZJI upadł. Jednak dzięki wcześniejszej współpracy, zaprzyjaźniliśmy się ze sobą i sam nie wiem jak to się stało ale niektórzy PANOWIE z FG|| stali się pełnoetatowymi graczami *DT*. Był to początek dominacji klanu *DT* w trybie BAS (z czołgami i bez czołgów). Janco aka Papa Smurf, Loken, Ryan aka Hanys, Fexe aka Kosynier (Bamber) i Janusz.
Mało kto wie ale to Janco zaproponował nasz herb i baner. Świetnie wykonywał robotę WA dzięki czemu co weekend mieliśmy mecz. Loken to znany krzyżak z malborka co zawsze nadów ma przysobie pół worka. Ryan to twardy zawodnik, który jest autorem słów " rozplantam bombe".
*DT* nie tylko dobrych graczy przyjmuje ale też przyszłe gwiazdy trenuje... Ciężkie treningi przeszedł Kamilo i Rychu. Młodzi żołnierze szybko nauczyli się od nas jak grać by wygrywać. Co w bas znaczy respawn i teamwork.
Po 10 meczach w BAS mieliśmy na swoim koncie 10 zwycięstw. Wspaniale było to uczucie gdy przeciwnik płakał po meczu z nami. Niestety mecz rewanżowy z SA|| przegraliśmy jednym punktem, był to nasz 11 mecz z rzędu a tym samym dobra passa została przerwana.
Później z klanu odeszli: Janco Ryan i Loken a za nimi reszta towarzyszy broni. Postanowili reaktywować klan FG||. Tak to niestety w życiu bywa, jednak przez ten czas myślę że wszyscy się świetnie bawiliśmy.
*DT* przetrwało i pomimo strat dalej było niebezpieczne, o czym przekonali się nasi rywale. Byliśmy niepowstrzymani na bas no tank. Żaden klan nie mógł znaleźć sposobu żeby nas ograć ( pomijam porażkę z SA - był to mix czołgi i no tanks). Staliśmy się jak bracia, jeden za wszystkich wszyscy za jednego, Nasze BRO nie było pustym słowem, - jeśli mówisz do kogoś bro lub braciu to traktujesz go jak brata. Tak było u nas, wielu przekonało się o tym na TS. Z *DT* się nie zadziera, na *DT* się nie pluje bo potem pozostaje tylko płacz.
Ten klan to w gruncie rzeczy starzy przyjaciele, znajomi , w którym jest tylko parę nowych twarzy. Na początku stycznia dołączył Kuba (Schmetterling), który wojował z nami jeszcze w n[F]#Clan. A w połowie lutego Jukka - młody dzielny żołnierz, który doskonale wykonywał rozkazy i szybko uczył się gry.
Na koniec do naszego grona dołączyli Qachodron i Bolec. Historia zatoczyła koło gdyż oprócz Yogasa Rycha i Jukki wszyscy rok temu byliśmy w jednym klanie. Wszyscy byliśmy w n[F]# w klanie, w którym wszystko się narodziło, w którym zawiązały się przyjaźnie i znajomości.
Dziś po roku w *DT* mogę powiedzieć, że nie żałuje niczego bo nie jest ważne w jakim jesteś klanie ale kto cię otacza. Ja wiem, że nawet gdyby nie było klanu *DT* to na TS w piątkowe wieczory i tak będą siedzieć ludzie.
*DT* to coś więcej niż klan, to społeczność, to przyjaciele, to bracia, to problemy w życiu prywatnym ale i chwile radości. Mam nadzieje, że to coś co przetrwa dłużej niż call of duty united offensive.
Z okazji ROCZKU składam wam wszystkim podziękowania za wspólne chwile, za rozmowy na TS, za spuszczanie łomotu innym, za weekendowe alkoholowe wycieczki po TS'ach innych klanów, za to że poprostu byliście.
Jestem zadowolony bo cel jaki założyliśmy w zeszłym roku z Balluuu został osiągnięty. Udało nam się stworzyć faktycznie *DREAM TEAM* - braci na dobre i na złe.
Z wielką przykrością chciałbym poinformować, iż kolejny bardzo dobry klan schodzi ze sceny call of duty united offensive. Miesiąc temu pożegnaliśmy klan SA ( Smokin Aces) a wczoraj włodarze klanu CCF (crazy clan fighters) podjęli decyzję o rozwiązaniu struktur swojego klanu. Jak możemy przeczytać na ich forum Link chłopaki przenoszą się na COD 4.
Czyżby definitywny koniec cod uo nadchodził wielkimi krokami? Wielce smutna jest ta wiadomość, bardzo dobre klany znikają jeden po drugim. Ale chyba tak to już musi być...
Niemniej bardzo żałujemy, że klan CCF zaprzestał swojej działalności na scenie cod uo, bo trzeba przyznać, że był to bardzo dobry klan, z którym łączyły nas przyjacielskie stosunki.
Z wielkim smutkiem *DT* żegna naszych przyjaciół z klanu CCF!!!
Być może spotkamy się na jakimś serwerze w nowszej odsłonie call of duty.
Wielu ludzi uważa, że data ta jest pechowa lecz nie potrafi powiedzieć dlaczego. Skąd ci wszyscy ludzie wiedzą, że tego dnia lepiej uważać bo może się coś złego wydarzyć.
Istnieje pewna teoria na temat tej daty. Musimy się jednak przenieść w czasie o ładnych parę wieków, do czasów w których rycerz na deszczu rdzewiał a pojazdy miały co do zasady jednego konia i to nawet nie mechanicznego. LOL
Z pewnością wielu z Was słyszało o Templariuszach (jeśli nie to w dobie internetu, nie powinno wam to zabrać więcej jak 2 min). W wielkim skrócie byli to rycerze/zakonnicy którzy walczyli w Jerozolimie z Saracenami i mieli opiekować się świętym miastem oraz pielgrzymami zmierzającymi do Jerozolimy. Z czasem majątek zakonu urósł do pokaźnych rozmiarów, stanowili prężną organizację o bardzo dobrej kondycji finansowej, zaczęli fundować kościoły, budować zamki w europie.
Templariusze nie mieli w regule ślubu ubóstwa, a każdy, kto do nich wstępował, przekazywał zakonowi cały dobytek. Kościół zakazywał lichwy, dlatego templariusze nie pożyczali na procent , ale pod zastaw ziemi. W ten sposób zakon zgromadził ogromne majątki ziemskie. Zadłużeni byli u nich wielmożni panowie, a nawet królowie i papież. Gdy w 1291 roku upadło Królestwo Jerozolimskie, pozbawieni siedziby templariusze przenieśli się na Cypr (1291), a następnie do Francji.
Król francuski Filip IV Piękny był zadłużony u templariuszy. Chcąc się uwolnić od zobowiązań, w piątek 13 października 1307 roku, uwięził członków zakonu we Francji, zarzucając im herezję, świętokradztwo, innowierstwo, czary, rozpustę, kult bożka Bafometa, odstępstwo od wiary i spiskowanie z Saracenami. Po długotrwałym procesie, trwającym do czerwca 1311 roku, będący pod wpływem królów Francji sobór w Vienne zdecydował o kasacie zakonu templariuszy. Jego majątki we Francji zostały skonfiskowane, wielu templariuszy poniosło śmierć przez spalenie na stosie, w tym wielki mistrz Jakub de Molay i 54 innych dostojników zakonnych.
Aresztowanie w piątek 13 października 1307 roku, członków zakonu templariuszy we Francji stało się początkiem tzw. czarnej sławy daty PIĄTEK 13-TEGO!
Święta prawda Prosto. Nie można od tak spuścić w kiblu 10 lat przyjaźni. Ja też chętnie napiłbym się z Tobą wódki. ps. A z respa i tak Cię nie wypuszczę. Na pohybel.
Black Belt
11-05-2012 23:00
Dla ciebie kużwa bracie http://www.youtube .com/watch?v=dj1H8 Unwl0k wystarczy wbić i pogadać każdy ma zły dzień.Tyle lat razem i chcesz to tak zakończyć?